Jiobla Świat

jid: jiobel@jiobel.com

Ściekowe rysunki

Dawno nie było tu czegoś, co by mnie naprawdę zafascynowało. Czyli takich półeczek nad klawiaturę, ekskluzywnych wibratorów, tanich światełek LED, kondomów z pomysłem, czy innych… Rzeczy, które zasługują nie tyle na przeklejenie z zagranicznych agregatorów tego typu stuffu, a ich prawdziwe promowanie (delikatnie i subtelnie piję tu do jednego pana…).

Dawno nie było też mnie. I nie będzie. Ze względu na pełnowartościowy i absolutny względem innych dół. Niemoc twórcza – jesień pomysłów każdego dopada.

Ale już przechodząc do konkretów – dostałem na maila od swojego znajomego, z którym kiedyś praktykowałem vlepy i szablony – link. Z początku myślałem, że przypomniał sobie o mnie i wysyła kolejny, wszystkim znany filmik z youtube`a. Zaskoczył mnie – pozytywnie po raz kolejny.

img

Gdybym tylko mógł wyczytać więcej z ich strony

Przy okazji – ktoś z Łodzi chętny do generowania projektu o którym za bardzo nie mogę mówić, a który to zrodził się w mojej głowie podczas jednego z powrotów do domu? Jeśli tak, to na jiobel.com są podane formy kontaktu. :-)

Tworzenie interfejsów użytkownika

Wyobraź sobie, że gdy w każdy czwartek zwyczajnie zawiązujesz sobie buty, one eksplodują.

Coś takiego cały czas dzieje się z komputerami i jakoś nikt na to nie narzeka.

Domowe projekty niedzielnego grafika

Pierwsze spojrzenie na ulotkę reklamową. Widzimy ceny, produkty, promocje i innego typu wrzuty. Wielkie firmy mogą sobie pozwolić na umieszczenie na niej swojego logo, „marnując” tym samym miejsce, które mogłoby być przeznaczone na kilka dodatkowych reklam. Jest to marnowanie szansy na potencjalnie większe przyciągnięcie klienta. Ale gdzie w pamięci utworzony zostanie wzorzec firmy? Podstawowym błędem jest powierzanie tworzenia ulotek reklamowych domorosłym panom od prezentacji multimedialnych, którzy dumnie nazywają siebie grafikami komputerowymi. A przepraszam bardzo – dobry smak to Panowie posiadają? Bo patrząc na większość (zastraszającą większość) ulotek w mojej skrzynce pocztowej, zadaję sobie pytanie – kto to robi i kto pozwala na wypuszczanie takich badziewi? Osobiście wstydziłbym się rozrzucać po mieście ulotki-ksero, które tworzone były pod pełnokolorowy druk (czyt. po ksero bardzo, bardzo źle wyglądają, albo nie wyglądają wcale). Wstydziłbym się dopuścić do druku ulotki zupełnie nieprzyciągające wzroku klienta, a raczej odstraszające swoim wyglądem. Ja zawsze pierwsze spojrzenie kieruję na nagłówek. Kto, gdzie i kiedy coś sprzedaje. Tak, to dla mnie ważne, żeby przy pierwszym rzucie oka wiedzieć, z czym mam do czynienia – a dokładniej, z jaką firma. Ładna ulotka mówi mi (chociaż nie zawsze to prawda), że grafik się postarał, a dana firma przykłada wagę do tego, jak patrzą na nią klienci.

Dbajmy o szczegóły

Stacje telewizyjne mają mnóstwo pieniążków, mają możliwości, mają sposoby. Czemu nie wykorzystują maksymy „Dbaj o swoją markę – dbaj o szczegóły” i nie tworzą produktów doskonałych? Dlaczego wydaje mi się przy każdym zwiedzaniu Internetu, że albo ja jestem chory, albo ten świat nie przywiązuje wagi do szczegółów. A przecież ona najważniejsze są w projekcie. Po pierwszy spojrzeniu, ocenie ogólnej i wychwyceniu (albo i nie, jeśli owych nie ma) rażących błędów, przychodzi czas, gdy dana osoba zaczyna się uważnie przyglądać danej rzeczy, przedmiotowi – nazwijmy dalej to projektem. Przecież oczywistym wydaje się, że to, czego nie zauważyliśmy w, już przytoczonym przeze mnie, pierwszym spojrzeniu, zauważone zostanie już w, również przytaczanej przeze mnie, fazie drugiej.

Jedna z realizacji – bizneswiki.pl

bizneswiki

BiznesWiki to proste zarządzanie wiedzą dla biznesu. Nie pozwól by wiedza odchodziła z Twojej organizacji razem z ludźmi, usprawnij współpracę, buduj bazę wiedzy korporacyjnej.

Tekst stricte reklamowy, więc zbyt dużo informacji jako takich nie przekazuje. I ja nie o tym…

Lay robiony po godzinach. Miał nie być jak większość firmówek – super zdjęcie opakowane w powtarzający się schemat większości stron tego typu. Miało być prosto, świeżo, inaczej… Czy wyszło? Być może. Na dzień dzisiejszy na pewno parę rzeczy bym zmienił, poprawił. Ale to chyba zawsze tak jest, że po czasie dopiero jesteśmy je w stanie wyłapać (tu: niedociągnięcia).

Wszystko wykonane od podstaw prócz wzorku w zielonym boksie – wykorzystany został fragment ikony pochodzącej z Tango! paczki. Najbardziej dumny jestem z ikon – udały mi się. :-)

Zapraszam do obejrzenia całości.

Zagadka z rana

Taka mała zagwozdka na śniadanie. Niżesz przedstawiony przedmiot – czym jest, co przedstawia, do czego służy?

pytanie

I muszę przyznać, że do pewnego momentu, byłem nim zachwycony. Ale już chwilę później przestał mi się kompletnie podobać. Po podaniu poprawnej odpowiedzi rozwinę tę myśl… ;-)

Wibratory

wibrator

Wego Demo – ostatnia realizacja

main

Kondomy z kamasutrą, lizaki-wkrętaki i inne takie…

condoms

Uwielbiam taki dizajn, takie wykonanie i takich ludzi. W dobie Internetowego, powszechnie akceptowanego plagiatyzmu powinny być w cenie. I są – z tego co przyszło mi widzieć, zauważyć. W mojej ocenie, to bardzo dobrze. Bo już rzygać się chce, gdy widzę n-tą podróbkę iPoda, przerabianie Windowsa na Ubuntu, czy innego typu zabiegi. Pomysły! Przybywajcie! ;-)

Tanie światło – światło LED

DEK (led_light)

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek co można zrobić z diody LED i baterii? Pewnie przychodziły Ci do głowy różne pomysły, jednym z nich była latarka, lampka, czy cokolwiek innego, co dawało światło i było użyteczne. Wykorzystaniem, a raczej realizacją tych pomysłów jest twór Marka McKenna – DEK. Czyli w rozwinięciu The Designer Emulation Kits.