Widok z okna, po raz drugi
Przyszło mi do głowy, żeby obfotografować widoki, którymi raczę się od jakiegoś czasu – tak samo, jak rok temu (Stare Polesie zamienione na Stare Bałuty), lecz tym razem zdecydowanie bardziej się postarałem. A może to widoki dawały więcej możliwości?
Wspominałem już gdzieś, że (naprawdę nie pamiętam, czy to na tym blogu, czy może gdzieś na blipie), widoki są zabójcze. I czerpanie z ich oglądania przyjemności jest dość proste – przy oknie mam biurko więc wystarczy oderwać na chwilę wzrok od książek bądź monitora, a przy przeszklonych drzwiach balkonowych sofę. No i są piękne, oczywiście. :-D
Jeśli masz ochotę, obejrzyj całą galerię, jaką przygotowałem.

Komentarze
Fakt, piękne.
A co to za budynek wysoki, z anteną na dachu, na trzecim zdjęciu, z lewej strony? Wygląda prawie identycznie jak budynek Urzędu Miasta w Lublinie :-)
Ktoś, to jest urząd pocztowy w Łodzi. :-)
Za to ja właśnie kończę remont mieszkania i niedługo przeprowadzę się właśnie na Stare Polesie. Ciekawe jak tam się będzie mieszkało...
Ja nie wiem, nie przepadam za śródmieściem. Wypad do centrum, gdy taka potrzeba – owszem. Ale, żeby mieszkać w tym hałasie, smrodzie i wśród niezbyt przyjemnego towarzystwa… Jakoś nie.
Niemniej życzę ci jak najlepiej, nie inaczej. :-)
Jiobel: dzięki. :) Mnie śródmieście się podoba. Może dla tego, że moje nowe mieszkanie jest nieco na uboczu i jest tam w miarę cicho. A towarzystwo też całkiem nie najgorsze mieszka w tej kamienicy. Może jak zamieszkam już na stałe na Starym Polesiu, to mój stosunek do tej dzielnicy się zmieni, na razie jestem zadowolony.