Widok z okna, po raz drugi

Przyszło mi do głowy, żeby obfotografować widoki, którymi raczę się od jakiegoś czasu – tak samo, jak rok temu (Stare Polesie zamienione na Stare Bałuty), lecz tym razem zdecydowanie bardziej się postarałem. A może to widoki dawały więcej możliwości?

Widok z okna – widok na kominy

Wspominałem już gdzieś, że (naprawdę nie pamiętam, czy to na tym blogu, czy może gdzieś na blipie), widoki są zabójcze. I czerpanie z ich oglądania przyjemności jest dość proste – przy oknie mam biurko więc wystarczy oderwać na chwilę wzrok od książek bądź monitora, a przy przeszklonych drzwiach balkonowych sofę. No i są piękne, oczywiście. :-D

Jeśli masz ochotę, obejrzyj całą galerię, jaką przygotowałem.