Postępy w pracy

Przy próbie zrobienia czegoś konstruktywnego w moim przypadku pojawia się przeszkoda nie do przeskoczenia – ja właśnie. Po kilku miesiącach tworzenia, kreślenia, konsultacji ze starszym kolegą po fachu i szkicowania jestem bliżej ukończenia swojego dzieła niż kiedykolwiek indziej. Właśnie w tym momencie uświadomiłem sobie, że warto rzucić okiem z kilku metrów na to właśnie, z czym przyszło mi się męczyć. Wnioski?

Wnioski zostawię dla siebie. Ale! – zgodnie z obietnicą złożoną i sobie, i osobie której ową składałem – nie porzucę projektu. Skończę. A gdy już to właśnie zrobię, chwilę odpocznę i zacznę nowy. Jeszcze lepszy.

Tak – samomotywujące wpisy mają na celu samoumotywowanie do pracy. Do dzieła, więc.