Muxtape – 60 minut muzyki, po prostu

Pewnie część z was pamięta czasy, gdy najpopularniejszym nośnikiem do przechowywania muzyki były kasety magnetofonowe. Popularne sześćdziesiątki lub późniejsze i droższe dziewięćdziesiątki – co w przełożeniu na dzisiejszy język oznacza ni mniej, ni więcej – czas, który dało się wykorzystać. Taka pojemność dzisiejsza. Po pół godziny na dwie strony A i B (albo 45 minut w drugim przypadku). W zupełności wystarczało to większości z nas, którzy poświęcali się słuchaniu na domowym sprzęcie zwanym pospolicie jamnikami, albo Ci zamożniejsi i z natury bardziej mobilni – walkmanach, muzyki. Z tymi wszystkimi trzaskami i rozciągnięciami. I nie przeszkadzało wtedy nikomu, że taśma się wciąga, że młodszy brat skasował zawartość…

Dziś pozostały wspomnienia li tylko. I nic więcej. Siedzimy przed monitorem komputera, który posiada bebechach swoich dysk, który pomieści muzykę, jaką dałoby zebrać się w całym wysokościowcu na kasetach kompaktowych… ;-)

Po rozmowie w sobotni poranek (przed 9am!) z Riddlem, odsłuchaniu jego kompilacji, wymianie komentarzy przyszedł czas i na mnie. Takim oto efektem powstał muxtape wsluchawkachciszypodole, z którego jestem całkiem-całkiem zadowolony – w końcu przedstawia mój profil muzyczny. ;-)

Czemu tak bardzo podniecam się serwisem, który jest ascetyczny w swej formie? Bo wspomnienia fajne są – to przede wszystkim. Wspomnienia siostry, która całymi wieczorami czekała na upragnioną audycję w radiu, by móc sobie ją nagrać. Siostry, która z wypiekami na twarzy wracała od koleżanki, gdzie spędzały całą godzinę (bo magnetofon nie miał funkcji szybkiego przewijania) siedząc wpatrzone w czarną skrzyneczkę jak bożka, gdy ta mieliła dwie kasety w efekcie dając jeszcze gorącą kopię. Wspomnienia mnie samego, który gdy był jeszcze za mały, by zrozumieć, że muzyka jest wielkim ładunkiem energii, bez którego nie da się obejść, słuchał w ciemnym pokoju Michaela Jacksona. Mnie samego, który później już podkradał kasety z szuflady siostry, żeby zobaczyć, co ona tam ma… Tak – fajnie pamiętać takie rzeczy.

A Ty? Pochwal się swoją kasetą…