Z okazji joggerowego święta

Z rozpoznaniem mnie i maoam na najbliższym zlocie ludzi z joggera prawdopodobnie nie będzie większych problemów.

A co to?

Przy okazji, skoro już Robert poruszył temat zawirowań wokół joggera – bardzo nie podoba mi się pomysł z reklamami (które nota bene pojawiły się i u mnie), których treść, wygląd i sam fakt istnienia nie zależy ode mnie, jako właściciela tego bloga. Stąd moje wątpliwości, których efekty niedługo będą znane…