Nokia 6300 – część pierwsza
01 Gru, 2007
Przyszedł czas wymienić swojego Samsunga x660, który służył mi dzielnie przez 2 lata intensywnego użytkowania. Jedyne oznaki zniszczeń na nim to pościerana wykładzina klawiszy sterujących (krzyżaka) najprawdopodobniej przez moje złe przyzwyczajenie ślizgania po owym palcem, zamiast klikania. Mimo wszystko uważam, że 2 lata to całkiem długo jak na telefon komórkowy ze średniej półki – stąd też ocena jak najbardziej pozytywna jeśli chodzi o ogólne wrażenia i markę Samsung, o której nie miałem przed tym modelem dobrego zdania.

Przechodząc już powoli do części właściwej tego wpisu – zmigrowałem ponownie na Nokię. Z kilku względów, ale przede wszystkim jej renomę, wsparcie i… Tak naprawdę to tylko przez ten model. Mianowicie Nokię 6300.
Technikaliów trochę
Obudowa
Obudowa ów modelu wykonana jest ze stali nierdzewnej. Utrzymana w tonacji hi-tech, czyli moim mniemaniu najlepszej, jaka może być – srebrno-czarnej (tak, tak – jeśli chodzi o sprzęt moje ulubione). Nie otrzymujemy kolejnego plastykowego telefonu od SE, a klasyczną, spokojną i elegancką bez udziwnień Nokię z dawnej serii biznesowej. Elementami ożywiającymi całość jest wyraźne oddzielenie klawiatury 123/abc od klawiszy funkcyjnych i wyświetlacza oraz miodki na boku, które migają, gdy telefon nam coś chce zakomunikować.
Muszę przyznać, że całkiem przydatna rzecz, gdy telefon leży na biurku a my nie słyszeliśmy dzwonka. Mowa oczywiście o sytuacji nocnej. W ręce musimy utrzymać 91 gramów elektroniki upakowanej w rozmiar 106,4 x 43,6 x 11,7 mm co jest wynikiem niezłym. A dla mnie nawet bardzo dobrym…

Klawiatura
Blisko ułożone siebie klawisze sprawiają wrażenie, że pisanie będzie udręką. Przy pierwszych ich dotknięciu wrażenie obraca się o 180 i przekonujemy się, że to najlepsza klawiatura telefonowa, jaka została do tej pory zaprojektowana, wyprodukowana i oddana w ręce (dosłownie) użytkowników. Pisania smsów jest czystą przyjemnością – naprawdę. Żaden telefon nie sprawił mi tak miłego zaskoczenia, jeśli chodzi o tę kwestię. Powyżej klawiszy alfanumerycznych mamy 4 funkcyjne i klawisze do sterowania. Całość gustownie podświetlana sprawia pozytywne wrażenie. I jestem cholernie zadowolony, że Nokia nie wprowadza tu joistyków, których nie cierpię, nie trawie i ich unikam.
Mamy cztery funkcyjne – typowe jak zielony i czerwony do rozpoczynania i kończenia rozmowy, standardowe po bokach pod wyświetlaczem i pięciokierunkowy sterujący klawisz. Całość pracuje pewnie i komfortowo. Żadnych zastrzeżeń nie zgłaszam.

Wejścia / Wyjścia
Spód telefonu ma trzy (z czego dwa są widoczne) wyjścia / wejścia. Jedno do ładowarki, microJack i miniUSB. Tutaj niestety mam problem z odkrywaniem specjalnej klapki, którą przykryte jest złącze miniUSB. Ale możliwe, że to spowodowane jest moją nieumiejętnością posługiwania się kończynami. ;-)

Tył
Po obróceniu telefonu widzimy dużo srebrnej stali i czarny panel, na którym umieszczono wizjer do 2Mpix aparatu fotograficznego i stereofoniczny głośniczek. Tutaj muszę wytknąć Nokii niedoróbkę – czarna farba pokrywająca panel jest bardzo podatna na zarysowania, które na moim telefonie występują, a staram się o niego dbać.

Wyświetlacz
Najważniejsza część telefonu. Dostajemy od fińskiego producenta 2 calowy wyświetlacz, który kusić nas będzie rozdzielczością 320x240 pikseli i… 16 milionami kolorów. I to jest to, co mnie kusiło, kusiło aż wreszcie skusiło. Głębia kolorów, nasycenie – to naprawdę jest piękno samo w sobie. I jeśli miałbym mówić w czystko telefonowym aspekcie matryc LCD to ta jest bardzo dobrej jakości.
Znowuż jednak niedopracowanie (ale tutaj nie techników, a speców od softu) – nie ma możliwości regulacji mocy podświetlenia, a co za tym idzie…
Bateria
Tutaj w porównaniu do mojego poprzedniego telefonu byłem niemiło zaskoczony. Po dniu spędzonym na słuchaniu mp3, cykaniu fotek, bawieniu się ustawieniami i graniu na wykładach w Sudoku bateria była pusta. Ale w sumie – nie ma się co dziwić, nie? ;-)
W następnej części przedstawię Nokię 6300 od strony użytkownika, czyli należy spodziewać się omówienia oprogramowania, które dostaliśmy, a także wyposażenia – jakości i komfortu używania. Do następnej, w takim razie! ;-)
Za użyczenie dłoni do zdjęć muszę podziękować Martynie. :-D
Komentarze do wpisu "Nokia 6300 – część pierwsza":
1.
sznik napisał(a):
01 Gru 2007, 16:17:34
SŁUCHAM? Telefon, który nie wytrzymuje jednego dnia?
A już miałem ją wybrać przy PWA.
Jednak chyba wolę „plastikowe SE” od czegoś, co nie wytrzyma jednego dnia rozmów i SMS z Klaudią…
2.
Jiobel napisał(a):
01 Gru 2007, 16:18:35
Przy rozmowach i smsach wytrzymuje 3 / 4 dni. Czytamy ze zrozumieniem? :>
3.
sznik napisał(a):
01 Gru 2007, 16:19:11
Czytamy. Ale „rozmowy” dla wszystkich to 2-3 telefony dziennie trwające góra 10 minut.
A u mnie minuty lecą i lecą, dziennie dochodząc do np. 200.
4.
Jiobel napisał(a):
01 Gru 2007, 16:21:36
Według strony Nokii powinno Ci starczyć i jeszcze trochę zostać. Wybacz, ale dziennie rozmawiam góra 30 minut… więc nie powiem „na pewno” bo takiego doświadczenia nie mam. ;-)
5.
riddle napisał(a):
01 Gru 2007, 16:28:55
Łaaadna :) Testowałem jakiś czas temu ten telefon i klawisze są boskie, nie spotkałem nigdy czegoś takiego. I kto wie, może wtedy miałbym 6300 a nie iTelefon :P
Jedyne co mnie trochę odrzuca to symbian i przeładowane funkcjami różnorakie menu. Za dużo tego i za skomplikowane
Jeszcze jedno – wyświetlacz może i 320×240, ale upchnięte w 3-4cm – co trochę męczyło mi wzrok.
6.
Jiobel napisał(a):
01 Gru 2007, 16:31:23
Uraz do symbiana mam i ja. Dlatego wybrałem Nokię, która owego na swym pokładzie nie posiada. ;-)
7.
riddle napisał(a):
01 Gru 2007, 16:33:10
Nie ma Symbiana? O, fajnie. Ale opcji i tak dużo, prostota Apple wypaliła mi znamię w mózgu. Tak więc sorry :D
Odnośnie baterii to wesprę Jiobla, bo mój telefon wytrzymuje zaledwie 8h jak na nim non stop surfuję i słucham muzyki albo gram (zwłaszcza! bo developerzy aplikacji 3rdparty nie wiedzą jeszcze jak optymalizować użycie CPU). Ale normalne użytkownanie to 3h muzyki, parów telefonów, 1h Wi-Fi i bateria starcza na 2 dni.
8.
Marcin / Ktos napisał(a):
01 Gru 2007, 17:28:09
Nie będę ukrywał, że nie lubię Nokii (bardzo mi nie odpowiada polityka segment/możliwości producenta – która się nieco zmieniła na szczęście oraz sposób obsługi które w SE jest znacznie bardziej intuicyjne IMHO) o tyle muszę przyznać, że telefon jest naprawdę ładny. Tylko jakiś taki wysoki zbyt w stosunku do szerokości się mi wydaje ;-)
PS. Uraz do Symbiana ma wiele osób, które się z nim spotkały :-)
9.
czara napisał(a):
01 Gru 2007, 17:40:52
Mam klapkową wersję tego telefonu – Nokie 6131
rózni się od 6300 klapką i aparatem 1,3 mpix
i o ile nigdy nie bylem zwolennikiem Nokii to ten telefon mnie skutecznie przekonał.
I te 16 milionow kolorow wyswietlacza.
A i klawaitura w 6131 w porownaniu do 6300 jest jeszcze lepsza.
Mi brakuje tylko WiFi ;)
10.
maoam napisał(a):
01 Gru 2007, 18:25:12
Podpuścił mnie, że będę jego modelką… a później kazał trzymać telefon.
11.
Jiobel napisał(a):
01 Gru 2007, 21:39:25
Moim zdaniem te wszystkie SE eliminuje dość skutecznie ta ich plastikowatość. I dizajn, który nie cieszy oka, a raczej wypycha kieszenie. Co do interfejsu – miałem za mało wspólnego z nimi, żebym mógł jakieś porównania tu przedstawiać.
Czara, z całym szacunkiem ale to 6131 to… Różni się większą ilością szczegółów, niż klapką i aparatem. I mówię tu przede wszystkim o klasie.
Rid, jak będę dawać zrzuty z Nokii w następnym odcinku specjalnie sobie wczytam theme iPhona. Lans, to lans. ;-)
12.
Piotr Eckhardt napisał(a):
01 Gru 2007, 23:31:52
Można prosić o wrzucenie zdjęć wykonanych telefonem w którejś następnej części? ;)
13.
Black napisał(a):
02 Gru 2007, 12:55:23
Się akurat zastanawiałem nad tym telefonem (bądź też 6301), bo moja Motorola jest już wysłużona i mało funkcjonalna. Jeżeli się jednak zdecyduje na ten model (a nie zaczekam aż inne stanieją jak 6500 slide) to z chęcią poczytam twe uwagi i opinie.
14.
Jiobel napisał(a):
02 Gru 2007, 17:52:58
Piotr: Pewnie, w następnej części gdy tylko zabiorę się za jej pisanie, umieszczę galerię zdjęć, które udało mi się wykonać przy pomocy tegoż aparatu.
15.
oziii napisał(a):
08 Gru 2007, 02:07:18
do ludzi zniechęconych baterią... w tym tel. mozna sobie kupic bati od n70 1070mah pasuje jak ulał:) , a wracajac do telefonow z wyswietlaczami 16mln kolorow , niestety pradu żrą!! przyklad nokia e65 z symbianem, ładuje codziennie wieczorem:/ , a porównując z SE- przyklad k750i którego też mam – wyświetlacz 256k , przy sms i rozmowach też bati szybko pada, jedyne to co w se lepsze to jakość baterii , ( i optyka aparatu w k750i)w takim k750i sony daje litowo polimerową, nokia cofnięta w czasie, nie wiem jak teraz(modele n95 ,5mpx) ale z reguły telefony drogie i bati- litowo jonowa:/ tak jak w nokiach 6610 z przed paru lat:/ porażka:(
16.
Błażej napisał(a):
25 Gru 2007, 22:41:18
Bardzo przepraszam za opóźnienia w publikowaniu drugiej części dotyczącej softu, ale nie mam głowy do dokończenia tego, co zacząłem. Więc poczekam na lepsze czasy…
Dodaj komentarz: