Viśta wio!
Pojedynek gigantów – preinstalowany Windows Vista z wszystkimi dodatkami od IBM Lenovo kontra inny Windows, także z rodziny NT, z zainstalowanymi prawie wszystkimi sterownikami od samego producenta.
- Ilość procesów po starcie wszystkich programów
- 89 – 39
- Ilość zajmowanego miejsca na dysku (partycja systemowa – system + sterowniki)
- 26GB – 3.6GB
- Przybliżony czas zimnego startu
- 2 minuty – 45 sekund
To chyba najważniejsze rzeczy, które udało mi się zauważyć podczas użytkowania tych dwóch systemów na tej samej platformie.
Oczywiście nie poruszam takich tematów, jak subiektywne odczucia względem estetyki systemu – wiadomo, że najlepiej wygląda zrobiony przez nas samych pod nasze gusta. Vista w tym przypadku odpada na starcie ze względu na cukierkowatość i kobylastwo.
Podsumowując – warto zainwestować trochę czasu, żeby doprowadzić do stanu używalności sprzęt, na którym będziemy pracować. Dla własnej wygody. :-)
Komentarze
Dla mojej wygody :)
Dziękuję! :*
Vista to też NT, tak BTW.
Wiem. Ale skoro wyszczególniłem Vistę i resztę rodziny NT to wiadomo, że nie o nią mi chodziło. ;-) Jeśli już betełujemy, to chodziło o… Windows Server 2003.
Wskaźnik ilości procesów o niczym nie świadczy. Mogę sobie lapka odhibernować i mieć uruchomione 100 procesów w moim Gentoo, a to nawet więcej niż w Viście… Jednak lapek ma się dobrze.
Podejrzewam też, że w Viście można większość niepotrzebnych serwisów wyłączyć i mieć te 39 procesów na starcie…
A start to 40 sekund :P
Ale znaczenie ma już, ile z tych procesów jest aktywne i zajmuje czas procesora. Jioblowi chyba chodziło o to, że defaultowo Server 2003 jest dużo lżejszy od Visty. Bo w drugą stronę da się go przerobić, tak jak Vistę (znacząco) odchudzić. BTW `ps aux | wc
l` na moim domowym Gentoo (pięcioletni procek) zgłasza 148 procesów :, 76 na domowym serwerze (P3 400MHz) – oba komputery hulają jak trzeba i takie obciążenie nie jest żadnym problemem.Tak, skolima dobrze mówi. Server 2003 (podobnie jak XP, ale ten już po odchudzaniu) na wejściu ma dużo, dużo mniej procesów, które jeśli chodzi o Windowsy mają ogromne znaczenie w stosunku do wydajności.
I tak np z 1GB RAMu mi zostało 100MB, a wykorzystanie procesora sięgało średnio 30% przy-nic-nie-robieniu. Teraz przy wyłączeniu zbędnych usług z Server 2003, dostrojeniu pod workstation Windows zajmuje ~250MB, a procesor średnio ma 1% (wszystko przy włączonych aplikacjach takich jak Firefox, Foobar, Konnekt, etc). Dla mnie to znaczna różnica.
Możliwe, że spowodowane to było też tym oprogramowaniem dawanym od IBMa. I to też było czynnikiem, który zmusił mnie do pozbycia się tegoż systemu.
Coś ty (a raczej: co IBM) zrobił tej Viście? 48 procesów (wliczając w to Psi, OneNote, Tweetr i Firefox) i około minuty z zimnego startu ja mam :-)
I o gustach się nie dyskutuje, ale Vista to pierwszy system, w którym nie wróciłem do stylu klasycznego z Windows 2000 – po prostu się podoba mi (!) Aero (Glass) ;-)
Ktoś: zainstalował wszystkie swoje aplikacje ułatwiające życie userowi – przynajmniej według nich. ;-) Co nie zmienia faktu, że gdy istalowałem Vistę u siebie w domu, to raczej też nie zachwyciła wydajnością. Patrząc na wpis kolegi z joggera wydaje się, że nie tylko ja się ową nie zachwyciłem.
A co do wyglądu Windowsa niżej niż Vista – mi się podoba.
Jiobel: Mówiłem o stylach standardowych (niebiesko-zielona Luna z XP, fuj), to co ludzie w ogóle wyprawiają z Windows pod względem wyglądu to już inna sprawa [btw, ładna tapeta] ;-)
Ja się pozbyłem standardowo instalowanego XP z mojego laptopa – ale chyba z czystej ciekawości użyję RescueCD któregoś dnia – ciekawy jestem jak spowolniony jest przez HP-kowe aplikacje tam rezydujące :-)
A’propos, używacie Visual Studio? Ja dopiero ostatnio namierzyłem je jako winowajcę strasznie długiego uruchamiania się systemu. Tak VS2003 jak i VS2005 wydłużają start o 100% (to się kumuluje, i BTW – odinstalowanie nie pomaga). Na domowym Windows XP miałem oba, więc nowozainstalowana Vista wydawała mi się startować błyskawicznie. Po zainstalowaniu niezbędnego softu (czyli VS2005 – ostatnio jedyny powód dla włączania Windows) zwolniła do poziomu XP.
skolima, nie mam tego problemu u siebie. Ale nie mam jako takiego VS2005, tylko samego VC# i VWD (Express).
I jak używałem dawno temu VS2005 beta 2 to nie pamiętam czegoś takiego.
To pewnie kwestia usług instalowanych przez pełne środowisko. Obstawiam SQLServer albo IIS (chociaż oba teoretycznie startują dopiero na żądanie).
Tak prezentowało się zachowanie Visty na mojej Toshibie. Wywaliłem po kilku tygodniach używania, gdy traciła ona swój urok w moich oczach z dnia na dzień.
Mam nadzieję, że mój wpis nie wygląda podobnie jak komentarze pod tym wykopem i sam wykop? ;-)