Viśta wio!

30 Paź, 2007

Pojedynek gigantów – preinstalowany Windows Vista z wszystkimi dodatkami od IBM Lenovo kontra Windows z rodziny NT z zainstalowanymi prawie wszystkimi sterownikami od samego producenta.

  • Ilość procesów po starcie wszystkich programów
    • 89 – 39
  • Ilość zajmowanego miejsca na dysku (partycja systemowa – system + sterowniki)
    • 26GB – 3.6GB
  • Przybliżony czas zimnego startu
    • 2 minuty – 45 sekund

To chyba najważniejsze rzeczy, które udało mi się zauważyć podczas użytkowania tych dwóch systemów na tej samej platformie.

Oczywiście nie poruszam takich tematów, jak subiektywne odczucia względem estetyki systemu – wiadomo, że najlepiej wygląda zrobiony przez nas samych pod nasze gusta. Vista w tym przypadku odpada na starcie ze względu na cukierkowatość i kobylastwo.

Podsumowując – warto zainwestować trochę czasu, żeby doprowadzić do stanu używalności sprzęt, na którym będziemy pracować. Dla własnej wygody. :-)

Jeśli komuś przyjdzie do głowy instalowanie sterowników do UltraX Media Desktop w Windows Server 2003 to będzie musiał się trochę nakombinować.

Instalowanie SetPoint 4.0 jest nie za dobrym pomysłem. Przede wszystkim z tego względu, że nie wykrywa klawiatury i myszy. Czyli mamy panel sterowania, ale nie mamy obsługi i wsparcia dla rzeczy właściwej, dla której przeprowadzaliśmy owy proces instalacji. Więc po co i co dalej?

Czytaj dalej...

Dzisiejszego dnia popełniłem reinstalację swojego systemu. Powodów było wiele. W odległej przeszłości przeprowadzałem ową i tak samo jak wtedy i dziś nie obyło się bez kłopotów. Wszystko przez własne niedopatrzenia, zaniedbania i pośpiech.

Tak, jak sam proces formatowania partycji, instalacji systemu, przywracania danych z ręcznego backupa nie był jakoś szczególnie trudny i problematyczny, tak chęć uzyskania dostępu do danych w odpowiednich katalogach już owszem.

Sytuację nakreślę na przykładzie katalogu Dokumenty, który był związany z systemowym Moje dokumenty. Przy próbie dostępu z nowego systemu (nowa domena, nowy identyfikator sprzętowy, nowy użytkownik) raczy nas swoim pięknem komunikat:

* is not accessible. Access is Denied.

Wszelkie próby dostania się kończą swój żywot w początkowej fazie. Przyczyna? Brak przydzielonych praw do przeglądania, modyfikowania, etc. a raczej zmiany z poprzedniego systemu na nowy. Rozwiązanie? Proste dość. A i zabawne.

  1. Properties
  2. Security
  3. w tym miejscu nie przejmujemy się komunikatami o błędach, alertach o czymkolwiek, itd :-)
  4. Advanced
  5. wchodzimy w panel Owner
  6. przypisujemy siebie (swoje konto), a dla wygody, żeby nie klikać tak do wszystkich podkatalogów dajemy jeszcze ptaszka przy Replace owner on subcontainers and objects

Dzięki takim zabiegam, znowu mamy swoje dokumenty i nie wyrywamy sobie włosów z głowy, że straciliśmy wszystkie projekty (kasa, kasa, kasa ;-)) o łącznej wadze 7 GB.

Uff...

Openssh@WindowsXP

17 Paź, 2007

Stawianie serwera ssh na Windowsie nie jest przyjemnością.

Wyobraź sobie, że gdy w każdy czwartek zwyczajnie zawiązujesz sobie buty, one eksplodują.

Coś takiego cały czas dzieje się z komputerami i jakoś nikt na to nie narzeka.