Rzeczy, które cieszą
12 Wrz, 2007
Pierwszy raz od dłuższego czasu zauważyłem coś na stronie głównej joggera, po czym buzia sama się uśmiechnęła. Pomyślałem sobie wtedy z maoam, że mogłoby być fajnie, gdyby się samemu napisało kilka rzeczy, które cieszą. Nie zastanawiając się długo usiadłem (przy okazji wyganiając ją sprzed) przy komputerku z zamiarem wymienienia kilku z tych wcześniej wspomnianych. Bez specjalnego obmyślania, komponowania – co w myśli / na języku to ląduje na liście… A więc:
słońce odbijające się w szybie mieszkania z kamienicy naprzeciwko
godzina, w której przejeżdżające tramwaje cichną
śpiew ptaka, nie za często słyszany w łódzkim śródmieściu
możliwość wstania rano, cichego wyjścia z łóżka tak, żeby jej nie budzić i kupno świeżych i ciepłych jeszcze bułeczek…
…jej wzrok, gdy wchodzę do pokoju z tych zakupów
zapach, który się unosi w pokoju po jakimś czasie po otworzeniu reklamówki z bułkami
jedzenie – samemu zrobione z jej byciem obok i patrzeniem; późniejsze (po konsumpcji) „dziękuję” i szczęście widziane w oczach
udane poszukiwania jamendo, znalezienie utworu, który puszczony w loopie przez kilka dni cieszy ucho
ciężka praca, która owocuje sukcesem
Można tak wymieniać i wymieniać… Ale w którymś momencie trzeba skończyć. Wtedy można zacząć uogólniać. Nieziemsko cieszy mnie ona, cała. Taka, jaka jest. I cieszy mnie wszystko, co z nią związane. Bezsprzecznie, niezaprzeczalnie.
A czemu, jak wspomniałem na początku, taka lista jest fajna? Bo nawet, gdy się ją samemu pisze, to mordka śmieje się do świata…
Nawiązali do wpisu "Rzeczy, które cieszą":
1.Wpis na maoam:
12 Wrz 2007, 16:29:14
Mała rzecz…
Po przeczytaniu notki u medry i pokazaniu jej Błażejowi postanowiliśmy napisać też coś od siebie. Ja niestety jako druga. Teraz z ogromną ciekawością co napisał postaram się przedstawić swoje małe rzeczy sprawiające ogromną radość.
[...]
Komentarze do wpisu "Rzeczy, które cieszą":
1.
aliceq napisał(a):
12 Wrz 2007, 16:15:08
„Bo nawet, gdy się ją samemu pisze, to mordka śmieje się do świata…”
i wlasnie dlatego zaczelam to sobie pisac dzisiaj, a potem postanowilam dac na 0 :)
2.
Marcin (Ktos) napisał(a):
12 Wrz 2007, 17:42:18
Słońce dziś wyglądające zza chmur było i dla mnie szczęśliwą rzeczą – ale zdarza się, ze odbite światło od blonu naprzeciwko wręcz mnie oślepia i to nie jest tak cudowne :-)
3.
Jiobel napisał(a):
12 Wrz 2007, 20:43:42
No u mnie słoneczko nie jest mile widziane przed południem, kiedy siedzę przed monitorem. Ale nawet mimo tego uśmiecham się, gdy widzę refleksy na ścianie. Bo słońce fajne jest! ;-)
Dodaj komentarz: