Tanie światło – światło LED

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek co można zrobić z diody LED i baterii? Pewnie przychodziły Ci do głowy różne pomysły, jednym z nich była latarka, lampka, czy cokolwiek innego, co dawało światło i było użyteczne. Wykorzystaniem, a raczej realizacją tych pomysłów jest twór Marka McKenna – DEK. Czyli w rozwinięciu The Designer Emulation Kits.
Myślę, że w takich rozwiązaniach trzeba doszukiwać się przyszłości. Przeżytkiem są tradycyjne żarówki, które grzeją się jak nienormalne, dają stosunkowo mało światła, a przy tym jedzą prąd jakby umiaru nie znały. Swojego czasu była dyskusja za i przeciw wprowadzeniu odgórnie nakazu używania (zakazu używania żarówek tradycyjnych) świetlówek energooszczędnych. Oczywiście byłem za, ale tylko dlatego, że cenię sobie innowacyjność, alternatywne rozwiązania, które pozwolą relatywnie małym kosztem zastąpić dotąd używane przestarzałe technologie. Tak jest i z tym wynalazkiem. I ja takie coś sobie wykombinuję, gdy wolną chwilę znajdę… :-)
Trackbacki
Ściekowe rysunki
Dawno nie było tu czegoś, co by mnie naprawdę zafascynowało. Czyli takich półeczek nad klawiaturę, ekskluzywnych wibratorów, tanich światełek LED, kondomów z pomysłem, czy innych… Rzeczy, które zasługują nie tyle na przeklejenie z z[...]
Komentarze
oo diody LED to ciekawa przyszłość. Niedość, że emitują ładne światło (czyt. jasne) to dodatkowo są dość żywotne, oraz mało prądu pobierają :-]
BTW, widziałeś może cenę tego zestawu w Polsce?
W sklepie ZoomZoom taki zestaw kosztuje 110 zł. Już lepiej będzie takie coś zrobić samemu…
Hmm jeśli się postaram to może kupię sobie takie diody na Allegro i na biurku zamontuję, a podłączę je pod kompa :)
No pewnie, że lepiej samemu zrobić takie coś. Raz, że frajda wielka, dwa – zaoszczędzisz. ;-)
Btw – coś chyba link Ci nie wyszedł. No ale mówisz, że kosztuje 110zł. Dla mnie porażka. Takie produkty powinny być brutalnie tanie, żeby zostały spopularyzowane, upowszechnione. 110zł to cena zaporowa. :-/
Ja swojego czasu zrobiłem lampkę do klawiatury z rozwalonej lampki rowerowej (1xLED), starych słuchawek (w charakterze stojaka) i kawałka kabla USB od niedziałającej już myszki. Dioda była na tyle jasna, że w jej świetle można było się swobodnie poruszać po pokoju w najciemniejszą noc.
Czasami te wszystkie zepsute części gromadzone w szafie potrafią się do czegoś przydać.
No wiecie, to wszystko zalezy od mocy diody. Te takie super jasne tez sporo pradu biora. Nie wspomne juz o tych gigantycznych luxeonach, co to ich prad pracy to 1A i wymagaja radiatora. Tak, tez sie grzeja.
Jiobel: faktycznie, coś link się popsuł ;p
Bateria to niezbyt ekologiczne rozwiązanie. :P
„...dają stosunkowo mało światła …”
w przypadku zwykłych żarówek to 5% energii przekazywanych jest w postaci światła wiec nie stosunkowo a bardzo mało :)
ja jak zamieniłem większość (tych działających bardzo krótko nie warto) żarówek na energooszczędne to rachunek za prąd zmniejszył sie o połowe…
pozdr.