Muzyczne wspomnienia
09 Maj, 2007
Gdy byłem małym chłopcem muzyki nie lubiłem. Bo jej nie słuchałem. Bo jej nie lubiłem… Między innymi dlatego, że nie miałem tak naprawdę na czym puszczać. W pokoju obok starsza siostra, owszem – posiadała odpowiedni sprzęt, ale również dźwięki, które za bardzo nie odpowiadały i nie pokrywały się z moimi gustami. Dziwne trochę, ale paradoksalnie wtedy wiedziałem co mi się podoba, a co nie (a w tym przypadku raczej to drugie jest logiczniejsze).
Rosłem, a wraz z upływem czasu coraz bardziej zamykałem się w sobie / świecie muzyki. Sprzęt grający dobrej klasy, tony CDków, kaset magnetofonowych. Podkradanie siostrze walkmana, żeby móc sobie posłuchać czegoś w szkole, na rowerze…
Okres techno (a bardziej minimali, drambasów, housowej muzyczki) również u mnie gościł. Hip-hop? Jedyna, szczerze nienawidzona muzyka. Z czasem to właśnie w niej się zakochałem, w niej znalazłem sens (rzecz jasna, że nie chodzi o „suczki” czy innego tego typu hip-hopolo). Rockiem nie gardzę. Metalu nie trawię.
Teraz? Słucham wszystko, co nie krzywdzi i tak słabego słuchu, ucha. A stary dobry oldskull nigdy nie odejdzie… :-)
5 piosenek, które sprawiają, że przypomina mi się dzieciństwo:
- Sabotage - Beastie Boys
- Magia i Miecz – Kaliber 44
- 1969 – Boards Of Canada
- Clint Eastwood - Gorrilaz
- Electric City – Music Instructor
A Ty? Masz swoje piosenki, do których lubisz wracać, żeby sobie powspominać?
Komentarze do wpisu "Muzyczne wspomnienia":
1.
Marcin "Ktos" napisał(a):
09 Maj 2007, 20:26:21
Heh, nie lubiłem muzyki. I nadal nie przepadam – moi rodzice namiętnie słuchają radia, ja nie trawię. A do tego nienawidzę wprost głośnej muzyki, gdzie „głośny” to dla mnie taki poziom dla niektórych będący ledwo zaczątkiem skali.
Z drugiej strony mam bardzo często słuchawki w uszach, prawie zawsze gdy gdzieś idę... Paradoks? Wygląda na to, ze nie lubię prawie żadnej muzyki popularnej. I nie umiem zbytnio pracować przy muzyce, przy włączonym radiu, muszę mieć ciszę. A może po prostu nie jestem przyzwyczajony do słuchania muzyki przy pracy? Zdarzają mi się dni, jak dziś, gdy Windows Media Player gra cały czas. Ale gra to, co lubię – obecnie często jest to muzyka instrumentalna czysto, w tym różne soundtracki z filmów/gier (często S-F).
I niestety zauważam ten syndrom, że najbardziej podobają mi się piosenki, które już znam – aczkolwiek niestety się nudzą ;-)
I w związku z tym praktycznie nie mam piosenek kojarzących się z dzieciństwem. Choć ponoć słuchałem bardzo jakiś, co na płytach winylowych mam w szafie – ale to było poza moją pamięcią...
Choć nie, mam piosenkę z dzieciństwa, bardzo wczesnego, którą pamiętam:
2.
losamorales napisał(a):
09 Maj 2007, 20:30:56
(Komentarz zmodyfikowany 09.05.2007 o 20:32)
ja wole
3.
misiekf napisał(a):
09 Maj 2007, 20:38:27
1. The Doors – The End
2. Metallica – The Unforgiven 2
3. Paktofonika – Chwile Ulotne
4. The Beatles – Yellow Submarine
5. Natalia Kukulska – Puszek Okruszek ;)
Tyle tego w głowie, że aż ciężko wybrać 5 pozycji.
4.
Elwis napisał(a):
09 Maj 2007, 21:31:01
Jak byłem mały też nie lubiłem muzyki raczej, może trochę różnego rodzaju gówno( nie przyznam się ;P). Potem tak w gimnazjum moja świadomość muzyczna podniosła się – zacząłem słuchać metalu. Obecnie nie pogardzę wszystkim co niekomercyjne( potrafię przesłuchać, jednak nie wszystko polubię). W praktyce słucham głównie metalu, punku( poza paroma wyjątkami – tylko polski), ewnetualnie ska, raggae. Lubię też muzykę klasyczną. Moje ulubione zespoły to Al Sirat, Vader i Rammstein. Z punku – Hurt, Farben Lehre, Defekt Muzgó
5.
Riddle napisał(a):
09 Maj 2007, 21:34:29
Ja późno zacząłem słuchać muzyki, pewnie dlatego teraz jest tak mocno zróżnicowana.
Jednak początki… pamiętam jakieś fajne piosenki w samochodzie dziadków jak jeździliśmy nad morze, ale nie wymienię wykonawcy. Później to już Linkin Park, Korn i Limp Bizkit (które nadal lubię od czasu do czasu słuchać ;))
6.
Gamxx napisał(a):
09 Maj 2007, 22:21:43
Perfect wpajany przez ojca, zdecydowanie. A później to już masami, aż stało się znaczącą częścią życia. ;]
7.
sharnik napisał(a):
10 Maj 2007, 10:24:04
TSA – Marsz wilków.
Kto oglądał pana Kleksa ten wie ;)
Dodaj komentarz: