Dziwne czasy nastały
27 Maj, 2007

jiobel@generatedcontent.com

Wyobraź sobie duży pokój. Na środku stoi czerwony fotel. Mimo, że nie dotykałeś go, wiesz, że jest miękki, przyjemny w dotyku. Nie wiesz nawet skąd to wiesz. Nie obchodzi Cię to. W pokoju jest ciemno, jedynym jasnym akcentem jest snop światła padający na owy fotel. Tworzy krąg, w którym widać rzeczywistość. Reszty trzeba się domyślać. Ty tego nie chcesz robić. Boisz się.

Gdy byłem małym chłopcem muzyki nie lubiłem. Bo jej nie słuchałem. Bo jej nie lubiłem… Między innymi dlatego, że nie miałem tak naprawdę na czym puszczać. W pokoju obok starsza siostra, owszem – posiadała odpowiedni sprzęt, ale również dźwięki, które za bardzo nie odpowiadały i nie pokrywały się z moimi gustami. Dziwne trochę, ale paradoksalnie wtedy wiedziałem co mi się podoba, a co nie (a w tym przypadku raczej to drugie jest logiczniejsze).
Ostatnio mam, a nawet o tym pisałem, wrażenie, które zbyt optymistycznie nie nastawia na przyszłość mnie. Wzmocnione, spotęgowane ot zwykłym obrazkiem. Ludziom gratuluję głupoty. Wrodzonej, takiej naturalnej…
Nie mogłem się powstrzymać. Kolejny smakołyk. Coś dla prawdziwego uber-geeka, który szamać lubi przy kodzeniu. ;-] I standardowo polecam przejrzeć całą galerię…
Pomysły niektórych ludzi mnie naprawdę bardzo, bardzo mocno zadziwiają. Tym bardziej, że otaczany jestem przez naśladownictwo, kopiarstwo, zżynanie i najgorsze – plagiatyzm (czyli chorobę wieku Web2.0).
Wyróżnić mogę jeszcze cave pewnego pana z Japonii. A i ogólnie polecić jego galerię. Skąd Ci ludzie mają koncepty na to wszystko?
W pewnych momentach wydaje mi się, będąc stymulowanym przez zewnętrzne czynniki i innego rodzaju bodźce, że wszystko to, co do tej pory zostało z takim trudem przez człowieka zbudowane, tak łatwo może zostać zepsute, zniszczone. I bez stosunkowo dużego wysiłku. Tak o – pstryk! palcami i nie ma tego czegoś. Czasem – wszystkiego.