Pewnego pięknego dnia dowiedziałem się, że kiedyś tam ogłoszony konkurs na logo do programu xmms2 zmienił się w oficjalny contest. Dowiedziałem się również, że jestem zaproszony do wzięcia w nim udziału. Myślę sobie – super! Logo mam zrobione, więc nic mi nie stoi na przeszkodzie, żeby wysłać co nieco do panów od tego typu niespodzianki. Pierwszym problemem okazało się odzyskanie plików, które po padzie dysku trzymałem na życzliwie użyczonym mi koncie na dość mało znanym hostingu. Pomińmy kwestię tego, że musiałem się nieźle natrudzić, żeby w ogóle móc coś tam zdziałać (i nie mówię tu o tak banalnej sprawie jak download a raczej o… zalogowaniu się na konto).

img

Sprawa została wyjaśniona. Szczęśliwy wziąłem się za czytanie regulaminu konkursu. W między czasie z pomocą Riddla trochę pomailowałem z organizatorami, dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy, etc. Logo moje było wpierw robione w programie, który umożliwił mi zapisanie pliku do formatu psd. Całość oparta na shape`ach, więc nawet nie przyszło mi do głowy, że coś później może być nie tak. Jednym z wymogów konkursu było to, że logo musi być zapisane do svg i do png. Z tym drugim to sobie jako tako radzi nawet paint, stąd nie miałem obaw co do svg. Myślałem sobie, że pójdzie gładko.

Moje zdziwienie przyszło w momencie, gdy otworzyłem Illustratora i przekonałem się o tym, że niekoniecznie programy z jednej stajni muszą ze sobą współpracować. Okazało się mianowicie, że plik zapisany do psd nie jest prawidłowo czytany przez Ill. Z pomocą wtedy przyszedł mi Losamorales i Torn – ścieżki z psdka trzeba mianowicie wyexportować do osobnego pliku. Schemat? – jeden plik to jedna ścieżka. Niewygodne jak cholera i w moim przypadku też bardzo niepraktyczne.

img

Pomyślałem sobie wtedy, że może warto zrobić wszystko od nowa – narysować ścieżki w Illustratorze, dodać efekty w formie gradientów i innego ostylowania… Realizowanie tego nie było specjalnie trudne. Zajęło mi mniej więcej tyle, ile przenoszenie wszystkich ścieżek z Photoshopa do Illustratora (niespecjalnie dużo). Zadowolony z efektu wziąłem się za wykańczanie, a później czynność (z pozoru) czynność najłatwiejszą – zapis do svg.

Następny problem? Z tak prostą czynnością? Tak, tak – też mi się wydawało, że to coś nie tak ze mną, a nie Ill. Mianowicie… Illustrator zupełnie nie poradził sobie z tą ostatnią czynnością, na którą miałem bardzo mało czasu (przeznaczonego przez siebie samego). Plik svg zapisany przez owego był totalnie rozwalony. Patrzenie wewnątrz nie było zajęciem, które mogłem zaliczyć do przyjemnych. Nic nie dało się edytować, nic zmienić. Totalny burdel.

Wkurzony dość mocno postanowiłem skorzystać z Inkscape`a. Nigdy tego programu nie lubiłem. Zdecydowanie i szczerze. Ale muszę przyznać, że bije on pod względem możliwość i jakości obsługi owego taki produkt jak Illustrator (swoją drogą prawdą objawioną, którą poczęstowałem niektórych na Jabberze było „Ill to zuo!” ;-)). Ten okazał się być narzędziem wyśmienitym do robienia wektorowych rzeczy i ich późniejszego zapisu do svg. Wbudowany edytor xml tym bardziej spowodował u mnie uśmiech na twarzy. Jednak nie do końca udało mi się przenieść koncept do rzeczywistości. Nie wiem, czy ograniczały mnie moje umiejętności jeśli chodzi o wektory (a raczej brak owych), czy możliwości programu / technologii.

img

Wnioski są jasne do odczytania – jeśli już coś robisz, rób to w tym, w czym powinieneś, a przede wszystkim – rób to porządnie.

Komentarze do wpisu "Z jednej stajni dwa różne konie":

1. cinnamon napisał(a):
02 Kwi 2007, 19:12:57

Ja Illustratora dosiadłam raz i wystarczyło, żeby zaprzyjaźnić z Inkscapem (tak, tak, o format svg chodziło ;)), na widok którego ciarki przelatywały mi po plecach ;P

2. faKtory napisał(a):
02 Kwi 2007, 21:56:19

Korzystam z Inkscape od dawna, szczególnie sprawdza się świetnie przy tworzeniu ikon, szczególnie dla symbianowych telefonów S60 gdzie cały interfejs oparty jest na SVG (dokładnie na SVG-T).

3. Dawid Leśniak napisał(a):
02 Kwi 2007, 23:12:34

Tak na przyszłość, to możesz kopiować ścieżkę z PS do Il bez większych problemów.. w drugą stronę, też działa! Pliki SVG można zapisywać na wiele sposobów i faktycznie jest z nimi problem, gdy potrzebowałem kombinowałem i zamieniałem to jakimś konwerterem z PDF2SVG.

4. Gracek napisał(a):
05 Kwi 2007, 10:39:46

„Jednak nie do końca udało mi się przenieść koncept do rzeczywistości. Nie wiem, czy ograniczały mnie moje umiejętności jeśli chodzi o wektory (a raczej brak owych), czy możliwości programu / technologii.”

Ta druga ikonka zdecydowanie ładniejsza. :)

5. Greenek napisał(a):
06 Kwi 2007, 15:00:29

True, druga ładniejsza ;)

Dodaj komentarz: