Prima Aprilis

Zakładając Joggera nie wiedziałem, że jest to serwis, gdzie główną rolę odgrywa społeczność. Myślałem, bo takie wspomnienia wyniosłem z innych systemów blogowych (ziomek.us i tak dalej ;-)) że po prostu będzie sobie wisiał bloczek na którego wchodzić będą zupełnie przypadkowe osoby.

Po tych kilku latach blogowania na tej samej platformie muszę stwierdzić, że jest to jeden z fajniejszych (czy już kiedyś pisałem, że trzeba się oduczyć tego słowa? ;-)) serwisów społecznościowych. Trochę się zmieniło od jego początku, ale nie mi oceniać, czy jest lepiej, czy gorzej. Moi znajomi są dalej moimi znajomymi. Oby tak dalej.

Czy na joggerze istniał do tej pory ban? Czy zablokowano usera, który się naraził Robertowi? Z pewnego źródła wiem, że do tej pory tylko ograniczano możliwości konkretnym użytkownikom. Dwie osoby dostały banicje za permanentne łamanie netykiety i regulaminu życia (dalej zwanym kulturą). Nikt też nie miał strony /ban w adresie. Pewnie dlatego, że dziś ja ją zrobiłem na potrzeby tego żartu.

Dlaczego żartowałem sobie z bana? Z wielu powodów. Niech już to pozostanie moją tajemnicą. Przede wszystkim chciałem zobaczyć jak zareaguje dziecko D4rky. Moje przypuszczenia się potwierdziły. I na tym niech to wszystko się zakończy.

Osoby wciągnięte (w kolejności):

Dzięki chłopaki za współpracę. :-)

Swoją drogą… Warto by było stworzyć mechanizm, który umożliwia głosowanie i przyznawanie poszczególnym userom głosów minusowych (które dalej miałby jakieś odbicie w rzeczywistości), tworzenie raportów przez społeczność. W przypadku strony głównej przydałaby się moderacja, ale nie taka scentralizowana, ale rozproszona. Powodów chyba wymieniać nie muszę.

Aha! Pozdrawiam wshystkich ushytkoffnikoow Żoggera. Niektórzy naprawdę muszą dorosnąć.