Re: Blogowanie
28 Mar, 2007
Najgorszy moment
Zaczynając pisać ten artykuł myślałem, że wszystko będzie inaczej. Że początek mojego myślenia będzie zawarty na początku, a koniec na końcu. Zgodnie z przyjętymi normami i zaleceniami. Konkretnie? Nie mam pojęcia. Coś mi mówiło, że tak należy zrobić. Więc czemu jest inaczej? Przede wszystkim dlatego, że jest łatwiej zacząć od końca. Zacząć od tego, czym wszystko się kończy.
Jeszcze nie tak dawno (a może to superwielka odległość czasu, jak na Internet?) pisałem o tym, że znajduję się w e-dołku. Takim wirtualnym zagłębieniu, z którego trudno się wygramolić, cokolwiek zrobić. Zrobić coś, co zmieni wszystko, obróci o 180̊bieg wydarzeń. Sprawi, że wszystko to, co do tej pory wydawało się być bardzo mało ważne będzie bardziej zwracało na siebie uwagę. Że będzie czymś.

O czym konkretnie piszę? O tym, że nie warto liczyć na to, że zostanie się docenionym. Tym bardziej przez ludzi zupełnie obcych. Miało być zupełnie inaczej. Wykupiona domena jiobel.com z przeznaczeniem na folio, zrobione subdomeny blog.jiobel.com i priv.jiobel.com na blogi. Wydane pieniądze, stracony czas. I na co to wszystko? Zupełnie tego nie rozumiem…
Miałem pisać o tym, co mnie interesuje. Konkretnie, z przykładami. Ciekawie? I owszem – piszę. Ale dlaczego każdy mój tekst ląduje w koszu? Dlaczego wydaje mi się niewartym zapostowania?
Zwątpienie?
Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że zaczyna się wątpić w siebie. Bardzo mocno i tak konkretnie. Że nic się nie umie, że nie warto robić tego, czy tamtego. Wyprodukowane wtedy rzeczy nie są jakieś specjalnie fajne. Wszystko jest płaskie, szare i do tego bez polotu. Pomysłów? Brak. I nadziei na zdobycie owych również.
Im więcej chęci, tym mniejsze efekty
Nie chcę pisać o pierdołach. O rzeczach mało ważnych. O rzeczach, o których trzeba pisać, żeby mieć czytelników. Bla, bla, bla… Chcę robić to, co mnie interesuje, co pasjonuje. Co sprawia, że robi się daną rzecz bardzo chętnie. Z wielką radością. Pojawia się jednak pytanie – dlaczego przychodzi mi to tak trudno? Dlaczego tak mocno chcę zrobić coś doskonale, że wynik końcowy jest podobny do funkcji null? Pojawia się myśl, że im większe mam chęci do zrobienia czegoś tym mniejszy efekt. Bo sytuacja wtedy przedstawia się tak, że zaczynam coś tworzyć, jestem na etapie wykończenia danej produkcji i wtedy… rezygnuję. Albo mi się nie podoba jakiś szczegół, albo odchodzą chęci. Być może ważnym czynnikiem, który to wszystko warunkuje i powoduje są studia. Cholerny zawód, niechęć, prawie obrzydzenie. Mniejsza z tym.
Refleksje
Blogowanie to naprawdę bardzo fajna (swoją drogą słowo fajnie zastępuję [lepiej chyba będzie pasować eliminuje] w języku polskim około 16 innych wyrażeń – wniosek: należy się go wystrzegać) sprawa. Takie pisanie dla siebie, ale nie do końca. Bo tak naprawdę robimy to, żeby ktoś nas czytał. Nie ma co temu zaprzeczać i stwarzać iluzji auto-spełnienia. Ale, żebyśmy mieli czytelników, trzeba pisać jakoś. W tym momencie pojawia się w mojej głowie myśl „ale czy ja rzeczywiście piszę przyjemnie, składnie i ładnie?”, która bardzo, ale to bardzo mocno sprawia, że zaczynam wątpić. W siebie. A to jest chyba najgorsze…
Notka ta nie ma i nie będzie mieć zakończenia. Na początku pisałem, że jej koniec będzie odzwierciedleniem początku mojego destrukcyjnego myślenia. A wyraźnego takowego brak.
Dlaczego nie dostałeś informacji na bota, że dodałem wpis? Bo usunąłem wszystkich śledzących. Poniekąd, żeby zweryfikować ich rzeczywistą ilość. Tak więc jednocześnie przepraszam i zapraszam.
Komentarze do wpisu "Re: Blogowanie":
1.
D4rky napisał(a):
28 Mar 2007, 19:22:02
Nie czytuję cię za często, więc pytanko: zerżnąłeś styl od Riddla czy Riddle od ciebie?
2.
Jiobel napisał(a):
28 Mar 2007, 19:22:54
Ale o co Ci chodzi?
3.
D4rky napisał(a):
28 Mar 2007, 19:24:53
Obrazki dot. wpisu na całą jego szerokość zawierające jakiś keyword lub słówko związane z notką
4.
Jiobel napisał(a):
28 Mar 2007, 19:30:30
No ale dalej nie widzę związku z „rżnięciem”. Mógłbyś rozwinąć myśl?
Btw. jest taka opcja, jak edycja komentarza… ;-)
5.
D4rky napisał(a):
28 Mar 2007, 19:33:08
No chodzi mi o to, że obaj używacie tego w podobny sposób, kojarzy mi się to ze zrzynaniem pomysłu ;)
Jak edytuję, to nie dostaniesz informacji o tym na bota.
6.
Jiobel napisał(a):
28 Mar 2007, 20:00:58
Stary, wiesz co to chamstwo? Właśnie tak się zachowałeś wchodząc z butami na mojego bloga i rzucając oskarżeniami w stronę moją i Riddla. Nie chcę mi się dyskutować z Tobą. Przede wszystkim dlatego, że nikt od nikogo nie zżynał, tylko ktoś podchwycił temat / pomysł i go wykorzystuje. Tym bardziej, że żadna ze stron nie ma (i raczej mieć nie może) pretensji do drugiej.
Pozdrawiam serdecznie.
Poza tym zrobiłeś przeokrutnego OTa, co mi się nie podoba.
7.
D4rky napisał(a):
28 Mar 2007, 20:02:11
Jiobel – hej, wyluzuj człowieku. Nie miałem zamiaru cię atakować, a tym bardziej obrażać! Nie traktuj mnie tak poważnie, tylko sobie zażartowałem. OK, OT cię wnerwił, więc już go nie będę kontynuował. Powiem tylko jedno: przepraszam. Jakbym wiedział, że cię tak wnerwię, to bym się w ogóle nie odzywał.
Edit: Skoro cię tak wkurzyłem, to wywal odrazu moje komentarze. Po co mają tutaj wisieć.
8.
Riddle napisał(a):
28 Mar 2007, 20:16:02
Ech :(
Jioblu drogi – jedna złota zasada, wg. której wszystko się kręci:
Nie da się tak w blogowaniu i spontanicznej dizajnerce, że wkładasz coś z założeniem że dostaniesz z powrotem. Owszem, to założenie gdzieś tam sobie siedzi cicho w głowie – ale podstawą jest to, że Ci się podoba to co robisz i czerpiesz z tego satysfakcję.
Nie da się inaczej… stąd, wnoszę, e-dół. Spontanu więcej. :)
9.
Riddle napisał(a):
28 Mar 2007, 20:17:51
A na d4rky’ego trzeba embargo założyć, od dawna już to mówię. Nie przejmuj się dzieciakiem (tak, uważam cię człowieku za problem joggera w wersji drugiej i możesz mnie cytować, ale tutaj kończę swój atak i wypowiedź do ciebie. bez odbioru.)
10.
Albi napisał(a):
28 Mar 2007, 20:33:18
Heh, blogowanie to nie prosta sprawa. Nigdy nie będzie tak, że ze wszystkim, o czym piszesz wszyscy będą się zgadzać. Ja tam to olewam i tyle. Staram się udowodnić kolejnym wpisem, że się mylą. I tyle ;).
11.
reod napisał(a):
28 Mar 2007, 20:39:38
Wolność słowa ma to do siebie, że nic zrobisz z tym embargiem .
A jeśli jakimś cudem którykolwiek z użytkowników joggera zostanie wyrzucony, to pierwszy się wyniosę zaraz za nim i rozpoczę nakłanianie innych.12.
Riddle napisał(a):
28 Mar 2007, 20:47:09
Reod:
Zanim zaczniesz snuć konspiracje, to przejrzyj sobie regulamin. Czy to oznacza, że ktoś kogoś wyrzuci? Nie. Dopóki oczywiście ten ktoś nie podpadnie Sparrowowi. Czy mam dość d4rkiego? Tak.
PS: Jogger wersja druga = jogger bez legend joggerowych. Których miejsce chce zająć d4rky swoim idiotycznym bełkotem ala Dorosły Satanista Nie Bojący się Bluźnić.
D4rky: Pokazywałeś swoje wpisy / komentarze mamie?
13.
lemiel napisał(a):
28 Mar 2007, 20:50:43
Oprócz studiów brakuje może też kobiety.
Na przesilenie wiosenne za długo trwa.
Jesteś rozgoryczony, zareagowałeś ostro na D4rkyego, który pewnie i za mocno napisał, ale skoro Wy obaj z Riddlem robicie dużo przy joggerze od strony wizualnej to stąd skojarzenie podobnego stylu.
Ja nie zwracam uwagi na takie pierdoły, szkoda mi czasu i mam inne zajęcia. On jest młody i tyle. A kontrowersyjne wpisy? Hahaha. Czy cofnęliśmy się o tysiąc lat?
Czy On jest problemem J2? Pfff.
Z innej beczki. Jest diamencikiem do oszlifowania, ale brylanty nie mają czasu, ochoty, żeby ten szlif i gładź nadać. Albo tych brylantów nie ma po prostu w odpowiedniej ilości.
Legendy odeszły i nie wrócą. Pora na nowe. Ewolucja i rozwój robią swoje.
14.
Jiobel napisał(a):
28 Mar 2007, 20:52:50
Reod – obaj dobrze wiemy co to jest kultura. Odrobina, chociaż, powinna być zawarta w komentarzu (tym bardziej) u obcej osoby.
D4rky jednak w tym cały swoim zapale o tym zapomina. Komentuje rzeczy, które uznaje za bełkot (btw. miło o tym wiedzieć) w sposób, który mi nie odpowiada (i odnoszę się tu do konkretnej sytuacji). Wybacz, ale zostałem tak wychowany, że w miejscu, które nie jest moje zachowuje się tak, jak przystało. Nie wiem, nie chcę wnikać, czemu u D4 jest inaczej.
Nie, nie będę się bawić w dziecinadę i nie będę robić kolejnej notki o tym, jak mi jest źle z tym faktem, że ktoś mnie objechał (chociaż tak naprawdę krytyki tu za cholerkę nie mogę zauważyć a jedynie wulgarne i agresywne memlanie jęzorem).
Jednym zdaniem – jeśli krytyka będzie uargumentowana to przyjmę ją z uśmiechem na twarzy.
Do komentarzy nade mną: skomentuję jutro (z powodu tylko mi znanego). ;-D
15.
reod napisał(a):
28 Mar 2007, 20:54:21
Spontan. Ju tu nikogo nie bronię; dostaję po prostu swędzenia odbytu, jak slysze słowo cenzura/embargo itp.
16.
lemiel napisał(a):
28 Mar 2007, 20:56:11
A i ostatnio sporo takich, młodych stażem, co im się wpisy nie podobają, dokuczają w komentarzach aż się niedobrze robi. Niektórzy nie wytrzymują, inni banują, kolejni olewają, inni stają okoniem.
Dawne czasy małej ilości osób nie wrócą.
(Odnośnie komentarza, który przyszedł botem.)
Sponton jest ważny. Za dużo się starasz i sponton Ci gaśnie więc twórczość ląduje w koszu. Luz potrzebny.
Uśmiechu życzę.
17.
paszczak000 napisał(a):
28 Mar 2007, 21:59:59
Że też nie macie się o co kłócić ;)
18.
D4rky napisał(a):
28 Mar 2007, 22:57:14
Jiobel, mam do ciebie tylko jedno, jedyne pytanie. Czy zauważyłeś słowo „przepraszam” ? Czy ktokolwiek na Joggerze Web Dwa Zero zauważa jeszcze słowo „przepraszam”, czy jesteście zbyt zajęci swoimi wojenkami, żeby zrozumieć, że niektórzy potrafią wyciągnąć wnioski i naprawdę żałować swojego zachowania?
Nie wiem jak wy, ale ja naprawdę myślę to co mówię. I jeśli mówię to jedno, proste słowo „przepraszam”, to naprawdę żałuję i proszę o wybaczenie. Widzę jednak, że prościej wylecieć z przysłowiowym „ryjem”. Niestety.
19.
nbw napisał(a):
28 Mar 2007, 23:45:07
Ponad rok minął, a tu dalej grzebiecie się grajdołku? Kaman. Poza tym, czy tylko ja widzę, że cała dyskusja i wojna została wywołana prostym pytaniem, na które jest prosta odpowiedź: „nie, stary, tak cały świat robi. tego keywordowania obrazków nie wymyślił ani riddle ani jiobel. robi tak cały świat z enbewu włącznie”. I finito.
20.
splash napisał(a):
29 Mar 2007, 17:02:52
Sam planuje w przyszłości dodawać takie obrazki do bloga i niech mi kto zarzuci plagiat, no dawać.
Wzorowanie się na bdobrych pomysłach jest jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem.
21.
kapi napisał(a):
29 Mar 2007, 18:46:49
Ale wy jestsecie żałośni. D4rky nie napisał tego pierwszego posta z wyrzutem przecież. A że nie odnisł się do tego jak jiobel wali snuty to przykro
22.
Jiobel napisał(a):
29 Mar 2007, 20:47:47
Nie? A ktoś ty? Naczelny adwokat D4? A czy przykro… Czy ja wiem. :-)
E tam. Wyjątek nie stanowi reguły. ;-)
Dodaj komentarz: